Wilkołak

Nie było mnie tu jakiś czas. Znowu to piszę… Potrzebowałam nieco się odsunąć, pewne sprawy przemyśleć. W tym, jak ma ten blog wyglądać. On nie powstał po to, by się buntować. On powstał, by pewne rzeczy pokazywać, nazywać. Może komuś pomóc. Więc jeszcze raz. Kim jestem? Mam na imię Wanda, zawodowo zajmuję się szkoleniem psów.…Continue reading Wilkołak

Co ślina na język przyniesie…

Trochę mnie tu nie było. W moim życiu działo się sporo. Praca, studia, wychowywanie szczeniaka, budowanie normalności… W końcu nadszedł czas na powrót. I na pchnięcie tego bloga w kierunku tego, czym miał być. Ktoś może powiedzieć, że znów piszę w gniewie. Tym razem jednak dałam sobie czas na przetrawienie faktów i wyciszenie emocji. Choć…Continue reading Co ślina na język przyniesie…

Gniew znów…

Chrześcijaństwo w wyznaniu rzymskokatolickim było moim świadomym wyborem. Po przeczytaniu Pisma, studiowaniu filozofii i przestudiowaniu pism teologicznych. Miałam liczne wątpliwości. Problemem dla mnie była koncepcja Boga nazywanego jednocześnie dobrym i Ojcem. Te wątpliwości w rozmowie wyjaśnił mi wykładowca – teolog prawosławny. Byłam ochrzczona jako dziecko, ale wiara była moim dorosłym, świadomym wyborem. Jestem jednocześnie w…Continue reading Gniew znów…

Zrodzony z gniewu

Nigdy w życiu nie myślałam, że zacznę pisać coś innego niż wiersze albo fantastyka. Tym bardziej nie na blogu witryny katolickiej. Ale życie kroczy dziwnymi ścieżkami. Możemy albo iść z grzecznie spuszczoną głową albo podnieść ją z iskrą buntu w oku i powiedzieć „dość! Czas coś zmienić”. Dla mnie to jest taki czas. Wzięłam się…Continue reading Zrodzony z gniewu